Przyznaję, że na początku byłam trochę zaskoczona, gdy ktoś powiedział, że nie potrzeba mąki do panierowania, a mimo to smażone mięso będzie takie chrupiące. Myślałam, że to kolejna internetowa moda… Potem spróbowałam. I opadła mi szczęka.
Efekt końcowy był nie tylko pyszny – prawdopodobnie nawet smaczniejszy niż w wersji tradycyjnej! Soczysty, aromatyczny, chrupiący na zewnątrz i kruchy w środku. Co więcej, nie musiałam go wcale panierować, wystarczyło zamarynować i usmażyć. Tak, to takie proste.
Oto jak to zrobiłem:
Najpierw zrobiłam super aromatyczną marynatę. Wymieszałam musztardę, miód, oliwę, zmiażdżony czosnek, czerwoną paprykę, majonez i oczywiście odrobinę soli. (Jeśli masz w domu świeże zioła, takie jak pietruszka lub bazylia, możesz ich również użyć).
